headerphoto

Jak wyglądasz? A jak się czujesz?


Skąd wiesz, czy jesteś atrakcyjny, czy nie za bardzo? A Ty Słonko skąd wiesz, czy jesteś atrakcyjna w sam raz, czy może za mało, czy atrakcyjna z kategorii "patrzcie na mnie wszyscy, jaka ze mnie ślicznota"? Niedawno przyjaciółka poprosiła mnie, abym pomógł jej i podwiózł ją z jej synkiem do studia telewizyjnego. Zgłosiła dziecko na casting do reklamy. Pojechaliśmy na wstępną sesję zdjęciową. Na poczekalni było ok. 4 pań z dziećmi. Każda z nadzieją, że to jej dziecko okaże się piękne i wygra casting. To były wstępne zdjęcia. Jeśli dziecko przeszło ten etap, było zapraszane do kolejnego etapu. Druga sesja zdjęciowa była znacznie dłuższa.

Siedząc tam i czekając na koniec sesji, zacząłem zastanawiać się nad tym, gdzie ja właściwie jestem i co tu się dzieje. Zrozumiałem, że jestem u źródełka rzeki, która nazywa się "kanon atrakcyjności" i swym nurtem zbiera wszystko co napotka na swej drodze pustosząc w społeczeństwie to, co naturalne i prawdziwe.

Jedno z dzieci wygrało casting. Specjaliści pewnie w tej chwili kręcą reklamę z jego udziałem. Reklama zostanie wyemitowana w TV. Prawdopodobnie będzie zawierać stereotypowy obraz szczęśliwej rodziny. Mama, tata, rodzeństwo i on - ten chłopczyk wybrany spośród wielu innych, którzy akurat nie pasowali tak jak on do obecnie obowiązującego standardu urody. Będzie ją oglądał kolektyw i będzie się programował na to co ładne, a co nie. Bezmyślnie i podświadomie będzie sobie tworzył kategorie tego, co to znaczy szczęśliwa rodzina, jaki powinna mieć dom, samochód, jakie dzieci, pracę itp.

Ponawiam pytanie: skąd wiesz, jaka jest Twoja uroda i wygląd zewnętrzny? Na podstawie czego określałeś/aś swoją atrakcyjność? Czy gdyby czasem w kolorowych pismach nie było zdjęć kobiet, odpowiednio obrobionych komputerowo przez nowoczesne programy graficznie, czy wiedziałabyś wówczas czym jest atrakcyjność i jak powinnaś wyglądać? Czy gdyby w reklamie modnego ciucha nie pokazano w emocjonalnym kontekście i przy "atrakcyjnej kobiecie" odpowiednio ubranego gościa z odpowiednim zegarkiem na ręku, to czy Ty wiedziałbyś czego potrzebujesz by czuć się atrakcyjnie? Dla podświadomości komunikat jest następujący "tego mi trzeba, bo gdy będę to miał, to będę się spotykał z takimi właśnie kobietami". Czyżby? Czy jesteś pewien, że tu chodzi o zegarek lub o koszulkę polo z rozpoznawalną naszywką?

origami rafał daniluk nlp

No dobra, to gdy już ludzie mają modele w głowach, nasuwa się pytanie, jak sprawić by kupowali ciągle. Bo przecież katastrofą by było, gdybyś w dżinsach lub bluzce przechodził/a dwa lata, nie biegnąc co miesiąc po nowe ciuszki. Przecież Ty Słonko i Ty piękny kawalerze powinieneś uwierzyć, że jesteś nieszczęśliwy... bez czegoś. Dopiero wówczas będziesz lojalnym klientem. Wtedy rodzi się potrzeba w Twoim umyśle. Gdy już uwierzysz, że potrzebujesz, wtedy biegniesz i kupujesz fałszywe poczucie atrakcyjności, które jest uzależnione od tego jak wyglądasz. Pytanie, gdzie jest wówczas kontrola nad Twoim życiem, emocjami i samopoczuciem. Czy Ty ją masz, czy mają ciuchy i gadżety? Bo przecież ciucha może zabraknąć. Czasem też nie uda się wstrzelić ze strojem w aktualnie obowiązujące schematy mody i atrakcyjności... i co wtedy? Jak się poczujesz?

Jakiś czas temu zrozumiałem, że żyjemy w społeczeństwie konsumpcyjnym. Gdzie ludzie zapędzili się i uwierzyli, że muszą mieć coś, być gdzieś lub kimś, aby czuć się jakoś. Bo przecież, gdy nie chodzisz do modnych klubów czy restauracji, to nie masz okazji by dobrze się wybawić, czy poczuć wartościowy, poczuć atrakcyjna? Doprawdy? Odkryłem, że gdy ciuch czy czynniki zewnętrzne determinowały moje samopoczucie, to tym samym ja nie miałem kontroli nad nim. Najlepszy wyraz na opisanie tego to zniewolenie. Stwierdziłem wówczas, że chcę być wolny od tego pędzącego zgiełku - chcę moją wolność. Nagle okazało się, że nic już nie stoi na przeszkodzie, aby czuć się dobrze i atrakcyjnie. Nie trzeba robić czegoś, wystarczy nie tworzyć w swojej głowie koncepcji atrakcyjności, za którymi ludzie później próbują nadążyć. Że nie potrzebujesz już nic do tego. Wystarczy, że jesteś. Ach czyż to nie piękne? Pomyślisz, że to tylko utopijna iluzja? Czyżby? Co jest iluzją?

origami rafał daniluk nlp jak wyglądasz

Zapraszam Cię do świata, gdzie facet nie musi bujać się jak szympans, aby pokazywać, jaki jest macho wysiadając z auta w najnowszym trendy ciuchu z wielkim logo producenta. Do świata, gdzie Tobie Słonko nie potrzebna jest wcale farbka na buźce, żebyś czuła się tak, jak chcesz i lubisz się czuć. Zapraszam Cię do świata, gdzie społeczny aktualnie obowiązujący styl ubierania nie tworzy szczęśliwych i nieszczęśliwych ludzi. Bo moda się zmienia, a wtedy niektórzy z automatu lecą kupować, żeby nadążyć za trendem, bo gdzieś kiedyś uzależnili od tego swoje emocje.

Dostrzeżenie tych mechanizmów spowodowało u mnie początkowy bunt, zanim nie poukładałem sobie pewnych rzeczy w głowie. Zacząłem celowo zakładać stare porozciągane podkoszulki, aby wszystkim pokazywać, że jestem od tego wolny. Zrozumiałem wtedy kolejną rzecz. Że pokazywanie wszystkim również było niewolnictwem. Następstwem wynikającym ze społecznych kanonów atrakcyjności i wyglądu. Bo one definiują jednostkę przez pryzmat tego, jak wygląda - czyli uzależniają od ocen innych ludzi. Więc nie musisz wcale zakładać starego podkoszulka i dziurawych gaci. Ubieraj się tak, jak chcesz, z tym że rozważ bycie wolnym emocjonalnie człowiekiem. Posmakuj tej wolności, która sprawia, że zawsze czujesz się tak, jak chcesz się czuć, bez względu na to jak wyglądasz i co inni na podstawie tego mogą pomyśleć lub powiedzieć o Tobie. Co by było, gdybyś nagle zaczął, zaczęła czuć się dobrze bez żadnego powodu, uwalniając się od Twojego obrazu dotyczącego siebie?

Gdyby sama świadomość tych mechanizmów, nie wystarczyła do zadowalającej zmiany w Twoim życiu, chcę Ci zaproponować bardzo ciekawy sposób, na zerwanie ze schematami. Złamanie ich! Ubierz się w stare porozciągane dresy i starą kurtkę, wyblakłą i nieprasowaną bluzkę i przejdź się na zakupy. Odwiedź centrum handlowe. Wejdź ze znajomymi do eleganckiej kawiarni i zamów gorącą czekoladę z bitą śmietaną. Początkowo umysł może różne rzeczy podpowiadać. Ale Ty to zrób. Czy to skuteczne? Do pewnych rzeczy nie ma już powrotu po takich akcjach, gdy złapiesz luz związany z postrzeganiem swojej osoby. Praktykowałem to niejednokrotnie. Ciągle lubię sobie przypominać, jak to fajnie, gdy nie zależy mi na tym jak wyglądam. Zbierz znajomych, weź aparat i sprawdźcie jak to jest. Genialne doświadczenie i mnóstwo dobrej zabawy, połączonej z prawdziwym rozwojem. Ale wiesz co? Nie ufaj moim słowom. Sprawdź! Zrób to szybko zanim wyrobisz sobie opinię na ten temat. Bo wówczas miałbyś opinie na temat czegoś, czego sam nie sprawdziłeś/aś. Jak myślisz, ile by była warta taka opinia?

Poruszyłem temat udowadniania czegoś innym i bycia ocenianym przez innych. To jest wątek wart oddzielnego artykułu. Na dziś już wystarczy. Obiecuję, że kolejny artykuł będzie o tym. Napiszę też więcej o misjach, mających na celu łamanie schematów społecznych.

<<..powrót do strony Artykuły





Partnerzy: